• Tak, nie mieszkam w Polsce i cale moje zycie na obczyznie ciezko pracowalam (tak sie zlozylo, a odwrotu nie bylo) i mialam na utrzymaniu i wychowaniu najpierw trojke, ktora oddawala mi wszystko co zarobila, a chodzili do szkoly. I nie mialam benefitow jakie sa w Polsce. Odkladalam jedynie na emeryture. Moje dzieci wyksztalcily sie, maja dobre prace, ale nie pracuja w Dolinie Krzemowej wiec gdzie im do benefitow jakie sa w Polsce, a dodatkowo placa ciezkie pieniadze za ubezpieczenia, a jesli chcialy miec domek, czy mieszkanie na wlasnosc to teraz placa 30 latek raty , a mlodsi wyksztalceni przez wiele lat mieszkaja we wspolnych mieszkaniach. I zyja i ciesza sie zyciem. Nie wiem co znaczy praca w Bangladeszu, ale doskonale wiem co znaczy praca i zarobki w Amazonie. Tu tez ponizej menadzera zadna rodzina sie za nia nie utrzyma.

    Znalezione obrazy dla zapytania fundusze inwestycyjne zamknięte

    Tak, Indorze co roku Ameryka rozsyla zielone karty do wymienionych przez ciebie krajow tzn. co roku jest loteria wizowa, ktora nie omija tych krajow. Jesli chodzi o przyjmowanie emigrantow, ktorzy uciekaja od siebie, to w dalszym ciagu nieprzerwanie plynie fala emigrantow z Meksyku i Ameryki Centralnej. Przez ostatnie dwa lata trwal np. exodus dzieci nawet kilku i kilkunastoletnich z Gwatemali i Hondurasu. W sumie przybylo ich powyzej 100 tysiecy. Teraz znow odnowil sie exodus z Kuby, bo lada dzien urwie im sie emigracja polityczna, ktora ciagle obowiazuje. Oprocz Trumpa niewielu mowi o ich zbiorowej deportacji i jak na razie nie ma tu demonstracji przeciwko emigrantom wszelakiej masci. Wielu o tym marzy, ale ciagle n ie wypada. A dlaczego dzieciaki w wieku szkolnym nie mogą pracować? W Ameryce pracują, w Australii pracują ( nawet córka premiera Howarda pracowała w KFC), królowa Elżbieta wysłała swojego syna i wnuki do pracy na farmie w Australii – to młodym ludziom bardzo dobrze robi, pozwala zrozumieć innych i zwyczajnie uczy życia. Może dlatego młodzi ludzie z tych krajów nie są tacy aroganccy jak Polacy z „dobrych domów” którzy pracy nie liznęli. w prl-u dzieci tamtejszej elity nie pracowaly (jedyna forma aktywnosci tej grupy byly organizowane przez organizacje mlodziezowe tzw subotniki);”

    Generalnie – w PRLu raczej nie było tradycji wakacyjnej pracy zarobkowej młodzieży. Na Węgrzech była, a z tej zasadniczej różnicy nic nie wynika.

    Ja w wakacjach pracowałem na Węgrzech regularnie od 5. kasy począwszy – najpierw w fabryce konserw (w sezonie zielonego groszku) – w szkole średniej przy wyładunku wagonów. Rodzice mi kasy nigdy nie zabrali chociaż specjalnie się w domu nie przelewało.

    Co do elit – miałem jednego kolegę klasy którego ojciec był wiceministrem – gdy ja wyładowywałem te wagony on był boy-em hotelowym. To była fucha, ale trzeba było być mocno ustawionym.

    Ja w Polsce podczas studiów (początek lat 70-ych) szukałem sobie robotę i znajdowałem – pracowałem jako tłumacz na budowie, poszedłem do OHP i latem na miesiąc załatwiłem sobie robotę w cegielni.

    Działały też studenckie spółdzielnie pracy, od nich czasami można było jakąś robotę załatwić – ja pracowałem przy pilnowaniu wystaw (na targach różnych) nocą. Spółdzielnie te raczej służyły swojej kadrze do przekrętów – takie przedszkole naszej wersji kapitalizmu.


    votre commentaire
  • Odwiedź jakąś pasiekę i obejrzyj sobie pszczelą agresję wewnątrzgatunkową.

    Masz ceniony przez tutejszych klakierów talent do mnożenia słów i wyrazów i wbrew twym poglądom jesteś traktowany jako dobro wspólne tutejszej gromadki.

    Opublikuj swoje pasiekowe obserwacje w internecie i wtedy staniesz się guru większym od Max Kolonko oraz od Janusza Korwin Mikkego i sławniejszy od autora popularnej czytanki: Tak zwane zło.

    Jak na gęsiora kapitolińskiego kiepsko syczysz.

    Robotnice pszczele nawet judzone przez osy i trzmiele nie tkną i nie obraża swojej królowej. A tak zwany humanista wciąż się będzie zastanawiał, gdzie komputer ma sypialnię, czy ma właściwa piramidę żywieniową oraz dlaczego on robi mu wbrew.

    Nie upodabniaj się do tych, którzy twierdzą, że mleko produkują tarnowskie Azoty i dlatego nie wolno dopuścić, aby tą fabrykę ruscy wrogo przechwycili.

    A nie wiem czy ty wiesz, że Szwajcarzy nałożyli embargo na eksport swoich bankomatów do Polski! Zbigniew Ziobro oskarży obcojęzycznych dostawców internetu do Polski o kradzież komentarzy blogowych przez ich imperialistyczne rutery …

    Wesołe jest życie, gdy ma się zaprzyjaźnionego baristę!

    Taki to i trutnia pogłaszcze po skrzydełkach! Mowisz, ze wszyscy mlodzi i starzy, miliony, powinni wyjsc na ulice i walczyc z USA. Moze doprecyzuj ta strategie.

    Na okolicznosc straszliwego dzisiejszego wydarzenia wspomne, ze tydzien temu w b. dobrym publicystycznym programie byl wywiad z kolejnym cudownym dzieckiem nowych technologii. Zaczelam ogladac chyba po polowie. W kazdym razie cudownym dzieckiem jest Pawel Durow (moze jakas literka przekrecilam). Prawdopodobnie urodzil sie w Rosji. Uwaza, ze jest obywatelem swiata, przedostatnie lata mieszkal jednak w Rosji, gdzie stworzyl rewelacyjna aplikacje do komunikowania sie, ktora wykasowuje wiadomosci po kilkunastu sekundach. Moze cos przekrecilam, ale nie zmienia to sensu, o ktorym chce pisac. Z tej aplikacji korzystali rosyjscy dysydenci, a kiedy dwa lata pod swoja nieobecnosc mial wmieszkaniu „kipisz” w tym samym dniu wyjechal z kraju rosyjskiego. Dziennikarz pyta, pan wie, ze z tej samej aplikacji korzystali kilka miesiecy temu terrorysci na terenie Francji i Belgii i na terenie obszarow zajetych przez ISIS. Tak wiem o tym. Czy w tej sytuacji uwaza pan, ze chronienie prywatnosci wlascicieli takich telefonow moze byc wielce niebezpieczne i utrudnia walke z terroryzmem? Odp. To sa jednostkowe przypadki, a pryncypia prywatnosc jaka gwarantuje firma uzytkownikowi jest najwazniejsza. Ciekawe z jakich aplikacji, nienamierzalnych wczesniej i ktore nie zostana udostepnione sluzbom bezpieczenstwa, korzystala obecna zorganizowana siec terrorystow. I z jakich nadal korzystaja, bo przeciez nadal istnieja.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires